ŻYWY OGIEŃ NA SCENIE

Często bu­chał na scenie żywy ogień. Była „rzeka płomieniami pałająca”. Oglądano także „Etnę wydającą z sie­bie dymy i płomienie”. (W XVII w. używano do takich celów sproszkowanej kalafonii.) Budową sali, projektowaniem dekoracji i nadzorem tech­nicznym trudnili się włoscy inżynierowie i malarze: Locci, Bolzoni, Gisleni. Włoch także odpowiadał za całość widowiska. Był to Virgilio Puccitelli, nadworny „rymopis i komedyjej sprawca”. Kilka objaśnień do tego tytułu. Słowo „sprawo­wać” już od XVI w. znaczyło u nas ‘wystawiać’ jakiś utwór . Słowo „komedyja” stało się synonimem wszelkiego utworu drama­tycznego, a ponieważ i włoskie dzieła zaliczano do dramatu, autor pierwszego przewodnika po War­szawie napisał, że u króla aktorzy wychodzą na scenę „odprawując komedyją śpiewaniem”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, tu Dawid i jestem twórcą tego bloga. Znajduje się tu tematyka techniczna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie zapraszam do lektury wpisów i zostawienie oceny w komentarzu 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)