Kategoria: Oprogramowanie

NAJSTARSZY DOKUMENT

Najstarszym dokumentem, który odnosi się do tych widowisk, jest instrukcja opracowana w pew­nym klasztorze angielskim w X wieku. W ciągu następnych stuleci rozpowszechniły się one w wielu krajach łacińskiego obrządku jako Nawiedzenie grobu, Visitatio sepulchri. Zaczął się bujny rozwój teatru, choć wcale go jeszcze tak nie nazywano. Gdy trzeba było znaleźć jakąś ogólniejszą nazwę dla Nawiedzenia,człowiek średniowiecza sięgał do słowa „ludus”, któremu w języku polskim odpowiadało słowo „gra”.  Jedynie ludzie wykształceni, wówczas bardzo nie­liczni, potrafili chwalebnym, nabożnym grom swe­go czasu przeciwstawić inne, pogańskie. Średnio­wieczny erudyta wiedział, że były między nimi widowiska zwane „theatra”, ale pojęcie o nich miał niejasne, gdyż sztuka ta nie przetrwała rzymskiego imperium. Upadła rażeni z państwem w VI w. na­szej ery. 

Cześć, tu Dawid i jestem twórcą tego bloga. Znajduje się tu tematyka techniczna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie zapraszam do lektury wpisów i zostawienie oceny w komentarzu 🙂

DOSKONAŁY BUDULEC

Aktorzy rozpierzchli się wówczas, bu­dynki popadły w ruinę. Długo czerpano z nich jesz­cze doskonały budulec. Ale wtedy już nikt nie pamiętał, do czego służyły. W klasztorach czyty­wano i przepisywano komedie Terencjusza, ce­nione z racji swojego stylu, jednak ich właściwego przeznaczenia dobrze nie rozumiano. Dla nas jest rzeczą oczywistą, że Nawiedzenie odnowiło jedynie sztukę powstałą w starożytności, zaniklą po wiekach rozwoju. Średniowiecze nie zdawało sobie z tego sprawy. W potocznej łacinie używano słowa „theatrum”, odpowiadało ono jednak naj­częściej dzisiejszemu ‘podium’, jakiemuś pod­wyższeniu. Do Nawiedzenia nikt tego słowa nie odnosił.

Cześć, tu Dawid i jestem twórcą tego bloga. Znajduje się tu tematyka techniczna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie zapraszam do lektury wpisów i zostawienie oceny w komentarzu 🙂

NIEZNANA EWOLUCJA

Do chwili, w której ostatecznie znikło z liturgii, Nawiedzenie ulegało ewolucji, której jeszcze dobrze nie znamy. Domyślamy się tylko, że z biegiem czasu dramatyzacja Ewangelii objęła i Wielki Piątek, że już wtedy ukazywały się Trzy Marie odpro­wadzające ciało Zbawiciela do grobu. Surowe z początku i powściągliwe, później z pewnośeif* otrzymało bogatą oprawę, szczególnie malarską i rzeźbiarską. Wiemy, że w krajach sąsiadujących z Polską grób miewał postać ozdobnego sarko­fagu, a w Wielki Piątek osłaniano go jakąś drogo­cenną, malowaną tkaniną. Przed zasłoną ustawiano rzeźby przedstawiające uśpionych strażników. 

Cześć, tu Dawid i jestem twórcą tego bloga. Znajduje się tu tematyka techniczna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie zapraszam do lektury wpisów i zostawienie oceny w komentarzu 🙂

MALOWANA ZASŁONA

Podobne rzeźby roboty Wita Stosza zachowały się w Krakowie do dziś. Już przed 1460 była na Wawelu cenna malowana zasłona przedstawiająca różne fragmenty Pasji, z Jerozolimą w tle, dar królowej Francji. Nie­wątpliwie używano też u nas figury Chrystusa z ruchomymi ramionami. Rękopis dramatu pa­syjnego z XVII w. wyraźnie żąda, aby jej ręce, głowa i nogi „ruszały [się] ad’ similitudinem żywej przy zdymowaniu”. O tym, że używano takich figur już w średniowieczu, świadczą zachowane do dziś rzeźby w różnych okolicach kraju. Pewne pojęcie o wyglądzie aktorów i publiczności daje Pontyfikat Erazma Ciołka. Widać tu dobrze Trzy Marie (najprawdopodobniej są to zakonnicy w hu­merałach zarzuconych na głowy). Można roz­poznać tłum wiernych w napięciu przyglądających się obrzędowi.


Cześć, tu Dawid i jestem twórcą tego bloga. Znajduje się tu tematyka techniczna, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdecydowanie zapraszam do lektury wpisów i zostawienie oceny w komentarzu 🙂